GBS Bank - page 18

ciwą decyzję. Cóż mogło zrobić Nadzwyczajne Zebranie Przedstawicieli Banku
Spółdzielczego w Barlinku? Zmieniono statut, chyba trochę na zasadzie „władze
się zmieniają, banki spółdzielcze zostają i trzeba to przetrwać”. Tym bardziej,
że wymagało to wytężonej pracy. Trzeba się było jeszcze zmierzyć ze skutkami
wprowadzonej również w czerwcu 1975 roku reformy terytorialnego podzia-
łu kraju, w wyniku której zlikwidowano powiaty i gromady, a nowo utworzona
gmina Barlinek stała się częścią województwa gorzowskiego. W efekcie reformy
jednostką nadrzędną Banku stał się Oddział Wojewódzki BGŻ tego województwa.
Jeśli spojrzeć z perspektywy „władze się zmieniają, banki zostają”, to rok
1975 zakończył się spektakularnym sukcesem BS w Barlinku. Po wielu latach
starań, w listopadzie oddano do użytku nowy budynek Banku. Usprawniło to
jego pracę, a zwłaszcza obsługę klientów. Bank zajmował pomieszczenia na
parterze, a na I piętrze mieściły się inne instytucje, w tym Inspektorat Oświa-
ty. W późniejszych latach uznano, że jest to sytuacja niekorzystna dla rozwoju
działalności bankowej, ale najpierw świętowano poprawę sytuacji w obsłudze
bankowej mieszkańców Barlinka.
A później trwała żmudna praca. Wykupienie udziału w BGŻ kosztowało
2 mln złotych. Bank przejął po zlikwidowanym Banku Rolnym całą obsługę fi-
nansowo-kredytową ludności wiejskiej, zespołów rolników indywidualnych,
kółek rolniczych, baz maszynowo-usługowych, spółek wodnych i innych orga-
nizacji rolniczych. Także dużych państwowych gospodarstw rolnych i hodowla-
nych, gdyż strategia rolna państwa uważała je błędnie za bardziej efektywne
od gospodarstw indywidualnych. Te ostatnie, przynoszące 80% produkcji ca-
łego rolnictwa, w latach 1971-1974 otrzymały zaledwie 35% nakładów inwe-
stycyjnych.
Ale zawsze jest coś za coś – tym „gorącym kartoflem” okazało się przejęcie
także zadłużenia z tytułu kredytów udzielonych dotychczas przez Bank Rolny.
Coraz ważniejszą grupą kredytobiorców stało się rzemiosło, które uruchamiało
nowe zakłady rzemieślnicze lub modernizowało dotychczasowe.
Bankom spółdzielczym powierzono także bardzo pracochłonną i uciążliwą
działalność – ewidencję dla celów emerytalnych sprzedanych przez rolników
produktów oraz sprzedaż państwowych nieruchomości rolnych rolnikom in-
dywidualnym. Rozszerzenie zakresu i skali działalności wymagało od banków
zwrócenia większej uwagi na kwestię wykształcenia swojego personelu. To nie
mogły już być osoby działające niemal na poziomie wolontariatu. Dlatego jed-
nym z wymogów stało się utworzenie stanowiska dyrektora banku i zatwier-
dzenie przez BGŻ osoby zatrudnianej na tym stanowisku. Powszechną praktyką
stało się też włączanie dyrektora do składu Zarządu. I tak też się stało w Barlin-
ku, gdzie prezesem został Kazimierz Łentek. Od sierpnia 1974 roku rozpoczął
pracę jako kierownik Banku, a od 1975 roku objął funkcję dyrektora i jednocześ-
nie społecznego prezesa, według obowiązującej wtedy nomenklatury.
Kierownictwo Banku musiało wiele uwagi poświęcić prawidłowej realizacji
polityki kredytowej, jak też i właściwemu gospodarowaniu majątkiem Banku.
Prawie wszyscy rolnicy korzystali wówczas z kredytów obrotowych przeznaczo-
nych na nakłady związane z bieżącą produkcją rolną, budownictwo produkcyj-
Budynek Banku oddany do użytku
w 1975 roku. Stan przed remontem
i dobudową w 1993 roku
Kazimierz Łentek, dyrektor
i prezes Banku od 1975 roku.
54
1...,8,9,10,11,12,13,14,15,16,17 19,20,21,22,23,24,25,26,27,28,...76
Powered by FlippingBook