GBS Bank - page 19

ne (chlewnie, obory, magazyny), modernizację istniejących obiektów produk-
cyjnych, budownictwo mieszkaniowe na wsiach i w mieście, zakup ciągników,
maszyn rolniczych i nieruchomości rolnych. Bardzo dobre warunki kredytowa-
nia, czyli niskie oprocentowanie (od 3 do 8%) i długi okres spłaty (do 30 lat),
wzbudzały duże zainteresowanie ludności. W ofercie Banku pojawiały się też
„produkty promocyjne” – np. tworzone Zespoły Młodych Rolników, które mo-
gły liczyć na szczególnie dogodne warunki kredytowania, a nawet subsydio-
wania. Coraz częściej jednak te inicjatywy i przedsięwzięcia – nawet zabez-
pieczone finansowo – nie były realizowane. Przeliczano bowiem pieniądze, za
którymi nie podążał realny towar, gdyż wzrastał deficyt towarów na rynku.
Sprawność systemu finansowania nie przekładała się na oczekiwany przez
władze i ludność wzrost. W czerwcu 1976 roku zapowiedziano drastyczną pod-
wyżkę cen żywności. Nie była ona wprowadzona, bo społeczeństwo odpowie-
działo strajkami w niezliczonych zakładach przemysłowych w całej Polsce,
a w wielu miastach doszło do starć z milicją. Odwlekając ryzykowne decyzje ucie-
kano się do półśrodków: wprowadzenia reglamentacji cukru, fali podwyżek cen
wielu towarów, a sygnały niezadowolenia ignorowano. Symbolem klęski rzekomo
„dziesiątej gospodarczej potęgi świata” była „zima stulecia” na początku 1979 ro-
ku. Zaczęło też narastać lawinowo zadłużenie zagraniczne Polski – z 8 mld zło-
tych w 1975 roku do 25 mld złotych w roku 1980. Groziła niewypłacalność,
a latem 1980 roku fala strajków zakończyła „dekadę sukcesu”.
W 1981 roku znowu wróciła niepewność i huśtawka nastrojów – festiwal
Solidarności i stan wojenny. Od jego wprowadzenia obumierało życie towarzys-
kie oraz społeczne. Od godziny 19 do 6 rano obowiązywała godzina milicyjna,
a za dnia – praca i kolejki w sklepach. Wojskowe władze usiłowały ratować gos-
podarkę przed krachem, wprowadzając np. drakońskie podwyżki cen żywnoś-
ci o 241%. Rozpoczęło się mnożenie reglamentacji – do kartkowej dystrybucji
(oprócz reglamentowanego już od 5 lat cukru) trafiły mięso, tłuszcze, masło,
mąka i produkty zbożowe, cukierki, czekolada, papierosy, alkohol, buty, a także
proszek do prania oraz mydło. Jednocześnie pod presją protestów społecznych
wprowadzano rekompensaty finansowe i chaotyczne podwyżki w zakładach
pracy, a także podwyżki cen skupu w rolnictwie.
Na plus ówczesnej władzy można zapisać świadomość nie tylko konieczności
całościowej reformy systemu gospodarczego, ale i rynkowego kierunku, w któ-
rym powinna zmierzać. Z drugiej strony, odstąpienie od dogmatu centralnego
planowania i zarządzania było niewyobrażalne – nikt jeszcze nie przewidywał
nadejścia czasów Gorbaczowa, pierestrojki i rezygnacji z przywództwa Związku
Radzieckiego w krajach Europy centralnej i wschodniej. Ekipa generała Jaru-
zelskiego usiłowała jednak połączyć ogień z wodą i gdzie się da przeprowadzić
rynkową transformację.
Taką próbę podjęto m.in. w sektorze finansowym. Prawo bankowe i Prawo
spółdzielcze z 1982 roku dawały bankom spółdzielczym znaczną autonomię
decyzyjną i przywrócenie spółdzielczych reguł zarządzania. Ograniczeniem
były odgórnie ustalone stopy oprocentowania kredytów i depozytów oraz ta-
ryfikatory wynagradzania pracowników. Nowością było przysłanie spółdziel-
com wzorcowego statutu, ale w wersji do dyskusji, a nie tylko do podpisania.
55
Przedstawiciele kierownictwa Banku
w lutym 1985 roku przy wylosowanym
ciągniku „Ursus”. Od lewej: Antoni Za-
męcki – z-ca przewodniczącego RN (dru-
gi), obok ZbigniewWielgosz – z-ca dy-
rektora, dalej Kazimierz Łentek – dy-
rektor i prezes Zarządu, Danisz Lud-
mił – przewodniczący RN, Jan Pawłow-
ski – II członek Zarządu, Alicja Niedbal-
ska – kierownik Oddziału w Pełczycach,
Jan Parafinowicz – III członek Zarządu,
Jakub Rychlik – sekretarz RN i klientka
Maria Boruń
1...,9,10,11,12,13,14,15,16,17,18 20,21,22,23,24,25,26,27,28,29,...76
Powered by FlippingBook