gratulacjami za dobrą pracę i życzeniami „dalszych tak owocnych wyników”.
Rozpętało to lawinę głosów oburzenia, postulatów i różnych reakcji. Sytuację
starał się opanować Zbigniew Wielgosz, zastępca dyrektora Banku. Co mówił
i kogo przekonał? Mógł już wskazać na szanse i możliwości zmian stwarzane
przez niedawno uchwaloną ustawę o Prawie bankowym i zapowiedzi zmian
w spółdzielczości. Mógł wskazać na dopiero co uchwalone zmiany w Statucie.
Co konkretnie powiedział i co uspokoiło dyskusję – nie zaprotokółowano. Wie-
my tylko, że wniosek o zamknięcie debaty zebrani przegłosowali z ulgą.
Powrót rynku
Nie bez powodu na Zebraniu Przedstawicieli w 1990 roku padł rekord fre-
kwencji – 75%. To było już po wyborach czerwcowych, już pod rządami nowe-
go Prawa bankowego i nowego Prawa spółdzielczego. To był ten pierwszy krok
ku samodzielności. Jak z niej skorzystać?
W latach 1988 i 1989, a więc tuż przed transformacją systemową, Bank Spół-
dzielczy w Barlinku na tle 25 banków z województwa prezentował się dobrze
według danych Oddziału Wojewódzkiego BGŻ w Gorzowie na koniec 1989 roku.
Miał zdecydowanie najwyższą przeciętną wysokość udziałów przypadającą na
jednego członka Banku – 7 342 złote (członków było wówczas ogółem 1 416,
w tym m.in. 608 rolników i 99 rzemieślników). Wysokie lub ponadprzeciętne wyniki
osiągnięto oczywiście w wypłatach kredytów inwestycyjnych, mieszkaniowych,
dla rzemiosła, ale i w poziomie oszczędności oraz dynamice wzrostu dochodów.
Zlikwidowano również w tamtych latach kredyty przeterminowane. Wysoka in-
flacja spowodowała konieczność waloryzacji udziałów członkowskich, która była
i tak niewystarczająca, gdyż inflacja za 1989 rok była znacznie wyższa. Wniosko-
wano, by zabezpieczyć udziały o stały, roczny stopień inflacji, jaki podaje się do
publicznej wiadomości. Była to sytuacja nader trudna dla wszystkich. Jawiły się
już jednak znamiona nowych przemian. W dyskusjach mówiono o potrzebie kom-
puteryzacji Banku, o problemie obsługi obrotu ziemią i jego kredytowaniu. Pro-
ponowano więc wystąpienie do BGŻ o zwrot zabezpieczonych i zgromadzonych
funduszy na komputeryzację, wycofanie udziałów w wysokości 20 mln złotych
z BGŻ i przeznaczenie ich na zwiększenie własnych środków na kredytowanie.
Kilku dyskutantów sugerowało objęcie we własność całego budynku Banku,
łącznie z I piętrem, warunkowało to bowiem dalszy rozwój działalności (Edward
Ignaś i Jan Klimaniec). Delegat z Pełczyc, Janusz Berładyn, pytał, czy Zarząd
Banku Spółdzielczego w Barlinku planuje budowę nowego lokalu bankowego
w Pełczycach, ponieważ w tym Oddziale sytuacja jest już krytyczna. Edward
Ignaś proponował zakup nowoczesnych maszyn księgujących dla Pełczyc.
Uczestnicy Zebrania jednogłośnie udzielili absolutorium – lub jak to się często
dotąd określało – skwitowali działalność Zarządu za omawiany rok.
Okres transformacji ustrojowej – Gospodarczy Bank Spółdzielczy
Kolejne zmiany w Prawie bankowym i w Prawie spółdzielczym rozpoczęły
proces wchodzenia banków spółdzielczych na wolny rynek finansowy. Bank
Gospodarki Żywnościowej został pozbawiony funkcji centralnego związku
59
Prezes Kazimierz Łentek i zastępca Jan
Pawłowski z przewodniczącym RN Lud-
miłem Daniszem w gabinecie preze-
sa w latach 80-tych XX wieku
Komisyjne rozstrzygniecie Konkursu
oszczędnościowego w latach 80-tych
XX wieku