Ta zewnętrzna aktywność kierownictwa BS znalazła potwierdzenie w uchwa-
łach Zebrania Przedstawicieli Banku, które odbyło się 25 kwietnia 1991 roku.
Szkolenia i doskonalenie kadr oraz kontakty międzynarodowe w oparciu o sys-
tem powstający przy GBW SA uznało ono za jeden z priorytetów na przyszłość.
Oczywiście nie spuszczano z oka spraw „przyziemnych”, ale decydujących
o jakości codziennej pracy BS, jak kontynuacja wdrażania systemu kompu-
terowego w Barlinku i Pełczycach, starania o pozyskanie wszystkich lokali
w budynku Banku oraz jego wykupienie od miasta, starania o poprawę warun-
ków lokalowych i tym samym warunków pracy oraz poziomu usług w Oddziale
w Pełczycach.
Zarząd w porę też wskazał newralgiczny punkt, jakim stała się kwestia liczby
członków i w konsekwencji funduszu udziałowego jako podstawy finansowej.
Od kilku lat malała liczba członków Banku, zwłaszcza rolników. Do niezadowo-
lenia z powodu wysokiej inflacji („wpłaciłem oszczędności całego życia, których
wartość terazmaleje”) doszło nowe, zaskakującewszystkich zjawisko – trudnoś-
ci ze zbytem produktów rolno-spożywczych na uwolnionym rynku. Nakazem
chwili stały się więc starania o wzrost liczby członków i funduszu udziałowe-
go przez cały system zachęt, preferencji i wyższy poziom dywidendy, a także
działania sponsorskie i społeczne propagujące działalność Banku zarówno w
Barlinku, jak i Pełczycach. W 1991 roku w rejestrze członkowskim figurowało
8 osób prawnych (Barlineckie Przedsiębiorstwo Przemysłu Drzewnego, Pań-
stwowy Ośrodek Hodowli Zarodowej w Lubianie, Zakłady Rolne w Pełczycach,
Bukwicy i Mostkowie, GS „Samopomoc Chłopska” w Barlinku i Pełczycach,
Spółdzielnia Kółek Rolniczych w Pełczycach) oraz 867 osób fizycznych. Poten-
cjał ekonomiczny na macierzystym obszarze działania Banku był jednak o wiele
większy. Nie można było też do tego obszaru się ograniczać i pozostawiać in-
nym bankom pozyskanie klientów.
Problem ten w pewnym sensie powrócił w grudniu tego samego roku, kiedy
trzeba było zwołać Nadzwyczajne Zebranie Delegatów, aby – w odpowiedzi
na ustawę o waloryzacji udziałów członkowskich w spółdzielniach – podjąć
decyzję o waloryzacji udziałów w Banku. Byłoby to operacją trudną i praco-
chłonną, mogłoby w dodatku spowodować zapłatę podatku od wynagrodzeń,
a ostatecznie – uszczupliłoby fundusze własne Banku z wszelkimi dalszymi kon-
sekwencjami. Po dyskusjach uznano, że korzystniej będzie wypłacać wyższą
coroczną dywidendę, niż waloryzować wkłady członkowskie. Tak to też ujęto
w uchwale, a Nadzwyczajne Zebranie wykorzystano do ustalenia jeszcze jednej
sprawy.
Skoro zgodzono się, że ma być nowy początek i zupełnie nowy etap w dzia-
łalności Banku, to postanowiono zmienić odpowiedni punkt Statutu i przyjąć
nową nazwę – Gospodarczy Bank Spółdzielczy (14 grudnia 1991 roku). Już na-
stępny rok – 1992, zaczął przynosić efekty strategii zaproponowanej przez Za-
rząd (Kazimierz Łentek – prezes, Zbigniew Wielgosz – zastępca i Alicja Niedbalska
– członek Zarządu) a zatwierdzonej przez Zebranie Przedstawicieli. Dynamika
wzrostu aktywów o prawie 69% oraz jeszcze większa dynamika wkładów
terminowych – 79%, świadczyły najlepiej, że GBS w Barlinku nie był instytucją
omijaną przez klientów. Pomimo recesji w rolnictwie udało się utrzymać wzrost
61