Jednak najbardziej godną uwagi wydaje się być opinia, jaką wygłosił rolnik
z Żydowa, Roman Ślaz, w dyskusji na Zebraniu Przedstawicieli: „każdy urząd
powinien brać przykład z kierownictwa i pracowników Banku Spółdzielczego
w załatwianiu interesantów oraz z okazywania szacunku rolnikom ”. Ta postawa
znalazła też wyraz, gdy przyszło dzielić nadwyżkę bilansową. Tradycyjnie „obo-
wiązkowo” przeznaczono jej część na m.in. Centrum Zdrowia Dziecka, Narodo-
wy Fundusz Ochrony Zdrowia czy PCK, ale wystarczyło i na cele lokalne – 12
szkolnych kas oszczędności, działalność LZS-ów, Kół Gospodyń Wiejskich i ich
kursy, a także zapomogi bezzwrotne dla członków Banku w trudnych sytuac-
jach losowych. W późniejszych latach, kiedy sytuacja bardziej się ustabilizowa-
ła, uregulowano poprzez uchwały również wysokość ulg i preferencji dla człon-
ków Banku oraz nagrody dla pracowników.
Symbolem budowanej latami więzi z lokalną społecznością było np. Zebra-
nie Przedstawicieli w 1987 roku – jubileuszowym, czterdziestym w działalności
Banku. W imieniu Rady Nadzorczej zebranie otworzył Jakub Rychlik, sekretarz
Rady, witając gości – przedstawicieli lokalnych organizacji politycznych, admi-
nistracyjnych, społecznych i rolniczych. Okolicznościowy referat wygłosił Ka-
zimierz Łentek, prezes Banku, ukazując historię i ludzi z nią związanych przez
cztery dziesięciolecia oraz udział Banku w rozwoju gospodarczym i społecznym
Ziemi Barlineckiej. W części artystycznej dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 2,
zrzeszone w Szkolnej Kasie Oszczędności, wystąpiły z okolicznościowym pro-
gramem chóralnym i kabaretowym, który został przyjęty z dużym aplauzem.
W części merytorycznej Zebrania stwierdzono uzyskanie pozytywnych efek-
tów ekonomicznych we wszystkich rodzajach działalności, zwłaszcza kredy-
towej. Przeanalizowano wyniki lustracji i 28 zaleceń polustracyjnych, które
w większości bez trudu wykonano. Ujemny wpływ na pracę Banku w tym cza-
sie miała dość duża fluktuacja kadr pracowniczych. Wszystkim członkom Zarzą-
du: Kazimierzowi Łentkowi – prezesowi oraz Janowi Pawłowskiemu – zastęp-
cy prezesa i Władysławowi Parafinowiczowi – członkowi Zarządu, udzielono
absolutorium za 1986 rok. Uchwalono też plan działalności na następny rok,
który zapowiadał się jako bardzo trudny. Delegaci, głównie rolnicy, jak np.
Józef Urbaniak z Będargowa, mówili o bardzo znacznej zmienności cen na
rynku, nieopłacalności hodowli bydła mlecznego, a także o pilnej potrzebie
zwiększenia kredytów na zakup bydła oraz maszyn do jego obsługi. O potrzebie
modernizacji wyeksploatowanych obór i innych inwestycji gospodarskich
mówił Wiesław Pruc z Pełczyc.
Dyrektor OW BGŻ nie obiecywał jednak zwiększenia wypłat, tłumacząc to po-
trzebami zwalczania wysokiej inflacji i generalnie trudną sytuacją finansową pań-
stwa. Te obawy w następnym roku się potwierdziły. Wprawdzie przy omawianiu
wyników lustracji uznano, że nastąpiła dalsza poprawa w funkcjonowaniu Ban-
ku, gdyż plan kredytowy wykonano, utrzymał się stan książeczek premiowanych
ciągnikami, a nawet wzrósł stan rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych,
ale wzrosły także kłopoty rolników, bo limity kredytowe pozostały bez zmian,
a ceny środków produkcji wzrosły gwałtownie, niektóre o 100%.
Ostatnie w latach osiemdziesiątych Zebranie Przedstawicieli Banku odby-
ło się 21 kwietnia 1989 roku w tradycyjnym miejscu – na tarasie restauracji
57
Komputery zastąpiły stare maszyny do
pisania, liczenia i księgowania. Pra-
cownik Banku, Łucja Jasianek, przy
maszynie księgującej typu Ascota
w 1985 roku
Tak pracowało się w latach 80-tych
w księgowości. Od lewej: Elżbieta Wich-
łacz, Jadwiga Kucharska i Zofia Dubi-
niewicz, główna księgowa