GBS Bank - page 6

Z protokołu nr 1 Walnego Zebran
ia z 20 maja 1948 roku wynika, iż według pro-
jektu budżetu dochody miały wynosić 875 300 złotych, a rozchody 384 250 zło-
tych. Nadwyżka brutto miała więc wynosić 491 050 złotych, co przy kosztach
prowadzenia działalności 487 400 złotych pozostawiałoby czystą nadwyżkę
w wysokości 3 650 złotych. Budżet ten przesłano do Banku Gospodarstwa
Spółdzielczego w Szczecinie, skąd został zwrócony, gdyż uznano go za niereal-
ny. Zarzut brzmiał – opiera się w znacznej mierze na funduszach, których Bank
faktycznie nie posiada, a tylko spodziewa się je dopiero uzyskać.
Wywołało to w Barlinku długą dyskusję, zakończoną wnioskiem w formie
memoriału, który Władysław Grabowski – przewodniczący Rady Nadzorczej
– osobiście przedstawił w BGS
w Szczecinie. Spór rozstrzygnęło
życie – okazało się, że nadwyżka
bilansowa za rok 1948 wyniosła
5 979 złotych, a więc pierwot-
ne założenia były realistyczne
i słuszne. Na następny – 1949 rok
– założono więc nadwyżkę w jesz-
cze większej wysokości, ale po dys-
kusji i informacji o tym, że z cen-
trali nadesłano już nową „siatkę
płac”, uznano, że zamiast nad-
wyżki lepiej wykazać stratę w ce-
lu zrównoważenia preliminarza
budżetowego i wyjednania dal-
szych kredytów.
Postanowiono wydelegować
prezesa Zarządu Alfreda Fibilskie-
go do Szczecina, gdyż chodziło
o pożyczkę w wysokości aż 3 mln
złotych. Z zachowanych dokumen-
tów nie wiemy, czy owe „podcho-
dy” i misja prezesa zakończyły się
sukcesem. Można jedynie domnie-
mywać, że właśnie tak się to za-
kończyło, bowiem z protokołu Ra-
dy Nadzorczej z 24 kwietnia 1949 ro-
ku i ze sprawozdania rewidenta
z Banku Rolnego wynika, że rachun-
kowość Banku prowadzono pra-
widłowo.
Porewizyjna uwaga wskazy-
wała tylko, że wkłady udziałowe
były niskie, że każdy pożyczko-
biorca powinien mieć wkład osz-
czędnościowy przynajmniej w wy-
Postanowienie Sądu Okręgowego w Wałczu z 9 października 1949 roku o zmianach
w składzie Zarządu
42
1,2,3,4,5 7,8,9,10,11,12,13,14,15,16,...76
Powered by FlippingBook